Podróże kulinarne nie muszą być drogie

Podróże kulinarne nie muszą być drogie

Ryba w Trójmieście, makaron w Rzymie, paella w Barcelonie, a może ramen w Tokio? Coraz więcej osób podczas podróży szuka sposobów, by poznawać miejsca nie tylko przez zwiedzanie, ale i lokalną kuchnię. Too Good To Go, czyli rozwiązanie, aby jeść lokalnie, planując wydatki z głową, działa już w 20 krajach. Do grona destynacji dołączyła Japonia.

Rozpoczął się sezon urlopowy, a razem z nim planowanie wyjazdów, atrakcji i... wakacyjnych budżetów. Niezależnie od sposobu podróżowania, jedzenie to, zaraz po kosztach noclegu, a w przypadku wyjazdów zagranicznych również transportu, najdroższy element urlopu. Dlatego sprytne rozwiązania są wagę złota.

Ile kosztuje nas jedzenie?

Polska pozostaje jednym z najtańszych krajów w Europie pod względem kosztów żywności. Według danych Eurostat, średni tygodniowy koszt jedzenia dla jednej osoby wynosi około 155 zł (36 euro). Podobnie jest w Hiszpanii i Irlandii, gdzie trzeba się liczyć z wydatkiem 163 zł (38 euro) tygodniowo.

Na drugim biegunie znajdują się kraje, w których ceny żywności są niemal dwukrotnie wyższe. W Szwajcarii średni tygodniowy koszt jedzenia sięga 314 złotych (73 euro), a w Stanach Zjednoczonych 310 złotych (72 dolarów). Do drogich kierunków należą również Norwegia 249 zł (58 euro), Dania 237 zł (55 euro), Włochy 219 zł (51 euro), Portugalia  215 zł (50 euro), Szwecja i Francja po 211 zł (po 49 euro) oraz Wielka Brytania 202 zł (47 euro). To jednak jedynie średnie koszty codziennych zakupów spożywczych.

W praktyce podczas urlopu wydajemy na jedzenie znacznie więcej, ponieważ rzadziej przygotowujemy posiłki samodzielnie, a częściej korzystamy z restauracji, kawiarni i barów. Także w Polsce oznacza to zauważalny wzrost wydatków - według szacunków tygodniowe jedzenie w restauracjach oraz kupowanie przekąsek dla czteroosobowej rodziny na Mazurach lub nad Bałtykiem kosztuje od 1,8 do 2,2 tys. zł - podaje Związek Banków Polskich, Raport ?Wakacyjny Portfel Polaków 2026?. W popularnych zagranicznych kierunkach, gdzie ceny gastronomii są wyższe niż w Polsce, rachunek za wakacyjne wyżywienie jest jeszcze bardziej odczuwalnym obciążeniem dla budżetu.

Jak ograniczyć wydatki na jedzenie podczas podróży?

Świadome zarządzanie budżetem (a także ograniczanie marnotrawstwa) podczas wyjazdów wspiera technologia, w tym aplikcja Too Good To Go. Za jej pośrednictwem można kupić w obniżonej cenie Paczki Niespodzianki z pełnowartościową żywnością, która nie sprzedała się danego dnia w lokalnych piekarniach, kawiarniach, restauracjach czy sklepach spożywczych. Dzięki temu użytkownicy jednocześnie ograniczają marnowanie żywności i zmniejszają wydatki na jedzenie. Przeciętna oszczędność na  wynosi 27 zł w Polsce, 34 zł we Włoszech i 65 zł w Szwajcarii.

Co ważne, podczas podróży wystarczy jedna aplikacja - działa ona w 20 krajach (w Polsce, Francji, Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, Danii, Szwecji, Norwegii, Belgii, Holandii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii), co sprawia, że może być praktycznym rozwiązaniem zarówno podczas dłuższych wakacji, jak i krótkich city breaków.

Od niedawna aplikacja jest dostępna również w Japonii, która staje się coraz popularniejszym kierunkiem podróży Polaków. Wpisuje się w filozofię mottainai, opartą na szacunku do zasobów i unikaniu marnotrawstwa. Dzięki temu ratowanie żywności jest postrzegane nie tylko jako sposób na oszczędzanie, ale także jako element odpowiedzialnej konsumpcji.

- Podróże to doskonała okazja do poznawania lokalnej kuchni. Dzięki Too Good To Go turyści mogą cieszyć się pełnowartościowym jedzeniem z lokalnych piekarni, kawiarni czy restauracji, jednocześnie ograniczając marnowanie żywności. To prosty sposób, by zaoszczędzić na posiłkach i przeznaczyć więcej środków na zwiedzanie, atrakcje czy inne niezapomniane wakacyjne doświadczenia - podsumowuje Anna Podkowińska-Tretyn, country director Too Good To Go w Polsce.