Jedzenie z dostawą: jak zamawiają Polacy?

Jedzenie z dostawą: jak zamawiają Polacy?

Segment delivery rośnie w siłę. Nie każdy ma jednak świadomość, że podczas składania zamówienia wielu z nas toczy bitwę z samym sobą. Żołądek domaga się czegoś sycącego, mózg przypomina o wartościach odżywczych i zwraca uwagę na cenę, a stery przejmują... kubki smakowe są bezkompromisowe. I jak pokazują dane - najczęściej przejmują dowodzenie. Aż 45 proc. Polaków wybiera jedzenie, kierując się przede wszystkim smakiem, na który mają w danej chwili ochotę - wynika z najnowszego badania zrealizowanego przez IQS na zlecenie Pyszne.pl.

Kubki smakowe krzyczą głośniej niż rozsądek?

Kubki smakowe, mózg, żołądek, a na końcu oczy - w tej kolejności najczęściej dochodzą do głosu podczas wyboru jedzenia. Dla 45 proc. Polaków najważniejszy jest smak. Blisko 29 proc. respondentów deklaruje, że zamawiając posiłek, podejmuje decyzję w sposób w pełni racjonalny. A jeszcze mniej, bo 15 proc., kieruje się podszeptami żołądka i wybiera danie przede wszystkim dlatego, że będzie sycące i zaspokoi głód. Co ciekawe, ten argument częściej przemawia do młodszych - aż 22 proc. przedstawicieli pokolenia Z wskazuje sytość jako kluczowy czynnik wyboru.

Z kolei 10 proc. badanych deklaruje, że to wygląd dania przesądza o ich decyzji. Znów wyjątkiem są zetki - co czwarta osoba (24 proc.) z tego pokolenia przyznaje, że podczas zamawiania z dostawą kieruje się zdjęciem w aplikacji.

Po pierwsze przyjemność

Jakie są powody, dla których Polacy zamawiają jedzenie na dowóz? Badanie wskazuje, że nie chodzi tylko o zaspokojenie podstawowej potrzeby - 79 proc. respondentów otwiera aplikację, by posiłkiem sprawić sobie przyjemność, a 68 proc. traktuje dostawę jako "wyjście awaryjne" lub rozwiązanie w dni, kiedy liczy się przede wszystkim wygoda. Najczęściej dotyczy to osób w wieku 25-34 lata - połowa z nich zamawia jedzenie, bo nie ma ochoty na gotowanie.

Co liczy się najbardziej na etapie wyboru konkretnej potrawy lub restauracji?  Kluczowe okazuje się przede wszystkim to, na co mamy apetyt (42 proc.). Równie często branym pod uwagę czynnikiem jest cena (42 proc.), jednak znacznie rzadziej analizujemy takie kwestie jak czas dostawy (27 proc.), wcześniejsze doświadczenia z restauracją (25 proc.) czy opinie w Internecie (24 proc.). W praktyce decyzja zapada szybciej sercem niż głową.

Grupowe zamówienia

Zamawianie w grupie staje się przestrzenią dla negocjacji - 41 proc. Polaków podejmuje decyzję o posiłku solo w mniej niż 5 minut, ale w towarzystwie ten odsetek spada do 21 proc. Co trzecia osoba przyznaje, że potrzebuje wtedy ok. 10 minut, a 28 proc. respondentów namyśla się wspólnie nawet kwadrans. Mimo to ponad 60 proc. badanych, składając zamówienie dla kilku osób, decyzję podejmuje wspólnie z całą grupą.

Mimo to 77 proc. Polaków lubi dzielić się jedzeniem z bliskimi, a 55 proc. uważa wspólne zamawianie ze znajomymi za sposób na budowanie relacji. Dla pokolenia Z to wręcz naturalny rytuał - 62 proc. zetek częściej zamawia jedzenie podczas spotkań niż gotuje samodzielnie.